|
Zakopane
07.08.2007r. Operacja "Lina"
W budynku stacji kolejki w Kuźnicach trwa przebudowa peronu. Obok na operację wciągania czeka ponad 28-tonowa lina nośna.
Wczoraj rozpoczęła się operacja wciągania ponad 28-tonowej liny nośnej na pierwszym odcinku trasy kolejki linowej na Kasprowy Wierch. To jeden z najtrudniejszych etapów inwestycji, która ma się zakończyć w połowie grudnia.
- Wszystkie prace przebiegają zgodnie z planem - zapewnia prezes Polskich Kolei Linowych Andrzej Laszczyk. - W poniedziałek ruszyły prace związane z wciąganiem liny nośnej na pierwszym odcinku trasy - z Kuźnic na Myślenickie Turnie. Ta bardzo skomplikowana technicznie operacja powinna się zakończyć w ciągu trzech tygodni. Oczywiście, wiele zależy od pogody.
O stopniu trudności najlepiej świadczy fakt, że nowe wagoniki będą się poruszać na dwóch linach nośnych, z których każda waży ponad 28 ton, a pierwszy odcinek trasy ma ponad 2 kilometry długości. Technologia montażu będzie odmienna od stosowanych dotychczas w podobnych przypadkach.
- Do tej pory odbywało się to w ten sposób, że lina była ciągnięta po trasie na podkładach kolejowych lub belkach. Teraz będzie ciągnięta na łożyskach głowic podpór za pomocą liny pomocniczej, która jest przymocowana do bębna wciągarki roboczej. W ten sposób nie będziemy niszczyć przyrody - tłumaczy prezes PKL.
Zanim lina nośna zostanie wciągnięta na drugi odcinek trasy, z Myślenickich Turni na Kasprowy Wierch, na podporach trzeba zamontować ważące blisko 5 ton głowice. Jeżeli pogoda dopisze, operacja zostanie przeprowadzona 10 sierpnia.
- Specjalnie w tym celu ściągamy śmigłowiec z Bułgarii - podkreśla Andrzej Laszczyk. - Operacja już się opóźniła, ponieważ na Bałkanach były ponad 40-stopniowe upały i maszyna nie mogła wystartować. Ale harmonogram prac jest ustawiany w ten sposób, że w takich wypadkach zawsze wykonujemy inne prace. Nie tracimy więc czasu.
Równocześnie trwa przebudowa peronów w budynkach stacji kolejki w Kuźnicach, na Myślenickich Turniach i na Kasprowym Wierchu. W tym wypadku także technologia zmieni się diametralnie. Ruchome perony, na zasadzie dwusuwowej platformy będą podjeżdżać do wagonika, który wjechał na stację. Nowe wagoniki - dwa razy większe i przeszklone - zostały wykonane już rok temu, ale przyjadą do Zakopanego w ostatnim momencie, ponieważ nie mogą być magazynowane. Trzeba je od razu zamontować na linach. PKL planuje, że odbędzie się to na początku października.
Przy remoncie kolejki pracuje około 60 polskich robotników, m.in. z Mostostalu Czechowice, nadzorowanych przez kilku inżynierów ze szwajcarskiej firmy Garaventa, wchodzącej w skład austriackiego koncernu Doppelmeyr i wyspecjalizowanej w budowie kolejek linowych. W maju przez niecałe dwa tygodnie na trasie kolejki działał słowacki śmigłowiec transportowy MI-171. Maszyna przetransportowała na poszczególne podpory narzędzia pracy dla robotników oraz elementy konstrukcyjne o ciężarze do 3 ton. Śmigłowiec osadził na szczytach starych podpór specjalne dźwigi i teraz już z ich pomocą wznoszono nowe konstrukcje. Dzięki temu udział śmigłowca w modernizacji oraz związany z tym wpływ na środowisko ograniczony został do minimum. Teraz znacznie większe nowe podpory są już gotowe. Modernizacja kolejki, która kosztować będzie 60 mln zł, ma się zakończyć w połowie grudnia.
(KOV)
źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/08/07
"tWWWoje Zakopane" - Poleć naszą gazetę znajomemu
|